
Luty u Danutki jest w kolorze cytrynowym, więc miałam ambitny plan zrobić kolejną szydełkową roślinkę, ale zestaw kolorów nie pasował mi do żadnego znanego kwiatka toteż....
zrobiłam ten maleńki owocek . Jeszcze nie wiem, gdzie znajdzie zastosowanie, ale pewnie coś wymyślę - tylko później.
Mamy coś wspomnieć o upodobaniach do cytryny - jako niepoprawny łasuch najbardziej lubię cytrynę w cytrynowej babce, no i ewentualnie w rozgrzewającej herbatce.
Niestety, w mojej garderobie nie ma ubrań w kolorze cytrynowym :( Mam złe wspomnienia z małymi, czarnymi żuczkami, które atakują mnie, gdy tylko założę jasny stój i wyjdę na świeże powietrze.
A teraz Stefanie smacznego!
Na deser moja maleńka, cytrynowa gruszka
![]() |
| cykliczne-kolorki-luty-2016 |













